Dzień krewniaków

W dniu 30.09.2008 (Wtorek) w naszej szkole, jak co roku zorganizowano zbiórkę krwi. Był to dzień szczególny. Uczniowie ZSEiO wykazali się ogromną odpowiedzialnością, wytrwałością i kompetencją. To Oni - 30 osób o wielkim sercu, które razem oddały aż 15 litrów krwi na potrzeby innych. Podarowali potrzebującym to, co dla nich najważniejsze - życie. Dzięki swojej dobrej woli mogli uszczęśliwić inne osoby, pomimo, że było to nie lada zadanie. Nie każdy jest gotów na czyny tego typu, wiele osób zrezygnowało z powodu strachu na widok krwi, a także igieł. Ci ludzie o wielkim sercu zazwyczaj kierowali się rozsądkiem, współczuciem a nawet starali się postawić sytuacji tych osób, którym ta krew ratuje życie, których to dla nich, podjęli takie wyzwanie. Stwierdzili, że chcą pomóc komuś, bo kiedyś sami mogą potrzebować takiej pomocy. Po całej akcji "krewniacy" dostali nagrodę w postaci czekolady, chociaż i tak sądzą, że lepszą nagrodą dla nich była satysfakcja z tego, iż mogli pomóc drugiemu człowiekowi.

Co wpłynęło na Waszą decyzję?
Oto wypowiedzi kilku krwiodawców:
- "Myślę, że była to chęć niesienia pomocy innym, z czego czerpię satysfakcję. Zawsze chciałam pomagać, bo wiem, że sama kiedyś mogę potrzebować pomocy od innych. Na początku, gdy weszłam do pomieszczenia gdzie były ogromne łóżka, krew i duże igły ogarnął mnie strach, ale później pomyślałam, że robię to dla innych, a także dla siebie, bo jak wcześniej wspomniałam jestem bardzo szczęśliwa, kiedy pomagam potrzebującym."

- "Hmm..., co wpłynęło? Nie wiem... Nie potrafię odpowiedzieć konkretnie na to pytanie, ale uważam, że była to jedna ze wspaniałych decyzji, w której można pomóc ludziom, którzy potrzebują wsparcia od innych osób, dlatego właśnie chciałem wziąć udział w tej akcji, dzięki której zrozumiałem, że naprawdę warto poświęcić się dla innych. (Śmiech) a co najlepsze ja jako chłopak na widok krwi i igły zrobiłem się blady, a nogi miałem jak z waty, bo nawet my faceci nie jesteśmy odporni na takie sytuacje."

Magdalena Wołczacka

Krewniacy z "Elektronika" rozszerzają działalność

30 listopada 2007 roku uczniowie Zespołu Szkół Elektronicznych i Ogólnokształcących w Przemyślu kolejny raz oddali honorowo krew. Tym razem jednak formuła akcji była zupełnie inna. Dzięki współpracy z panią Barbarą Domańską ze Stacji Krwiodawstwa w Szpitalu Wojewódzkim w Przemyślu 26 uczniów Elektronika zostało przewiezionych do stacji krwiodawstwa w Przemyślu, i tam oddało ponad 10 litrów krwi. Kolejna grupa uczniów udała się do stacji krwiodawstwa 7 grudnia - o oddawanie krwi w tym dniu apelował Podkarpacki Kurator Oświaty Pan Maciej Karasiński.

Uczestnictwo w tego rodzaju przedsięwzięciach zaszczepia młodym ludziom potrzebę bezinteresownej pomocy potrzebującym, wielu z młodych krwiodawców po skończeniu szkoły nadal odwiedza punkty krwiodawstwa.

ZSEiO w Przemyślu to szkoła, która duży nacisk kładzie na wychowanie młodzieży w uniwersalnych wartościach, jak np. szacunek do ludzkiego życia. Dlatego chętnie angażuje się różne akcje propagujące ten ideał.

Społeczność Zespołu Szkół Elektronicznych i Ogólnokształcących w Przemyślu doskonale zdaje sobie sprawę, że umiejętność udzielania pierwszej pomocy stała się współcześnie umiejętnością niezbędną. Coraz więcej ludzi to rozumie i chce się nauczyć, jak komuś pomóc w potrzebie.


Dzięki współpracy z przemyskim oddziałem PCK co drugi piątek uczniowie kolejnych klas uczestniczą w pięciogodzinnym kursie udzielania pomocy przedmedycznej. Wyrażają się o tej akcji bardzo pozytywnie. Chwalą przyjazną atmosferę oraz kompetencję prowadzących społecznie te zajęcia p. Łukasza Szarugi oraz p. Pawła Strociaka (co ciekawe - absolwentów ZSEiO). Wszyscy zgodnie twierdzą, że bardzo zależy im na zdobyciu nauczanych umiejętności.

Przytoczymy ich opinie:
"Zajęcia z pierwszej pomocy dały mi dużo do myślenia. Dzięki nim nauczyłem się, jak zachować się w pewnych sytuacjach, np. wypadkach. Stałem się odważniejszy. Będę wiedział, co mam robić."
"Najlepsze było to, że można było praktycznie poćwiczyć wszystkie czynności."
"Kurs był dobrze zorganizowany. Osoby prowadzące wiedziały, o czym mówią i co robią. Sprzęt pomagał nam zrozumieć i przećwiczyć różne sposoby udzielania pierwszej pomocy. Wiedzę, którą posiadali instruktorzy, umieli przekazać w bardzo przystępny sposób."
"Dzięki tym zajęciom zdobyliśmy pewne doświadczenie. Teraz możemy przedłużyć komuś życie, które jest najważniejsze."


Również nauczyciele aktywnie włączyli się w tę kampanię - czterech spośród nich uczestniczyło w programie PCK "Podstawowy kurs pierwszej pomocy". Pierwszy etap szkolenia to "szesnastogodzinny kurs dla nauczycieli". Zajęcia dla 12 nauczycieli różnych szkół były prowadzone salach ZSEiO udostępnionych nieodpłatnie przez Dyrektora tej placówki p. Tadeusza Barana. Zajęcia prowadzili p. Łukasz Szaruga i p. Paweł Strociak.

Warsztaty dla nauczycieli przebiegały w niezwykle miłej atmosferze. Na początku były teoretyczne wykłady wspomagane profesjonalnie przygotowaną prezentacją multimedialną, a później zajęcia praktyczne. Oczywiście najwięcej zainteresowania i emocji budziły ćwiczenia na fantomach. Okazało się, że prawidło wykonany masaż serca to zajęcie niezwykle męczące (zwłaszcza dla pań). Nauczyciele uczyli się także rozpoznawać rodzaje ran i wykonywać prawidłowe opatrunki.

Uczestnicy konkursu podkreślali, że wszyscy powinni w takich zajęciach uczestniczyć i nauczyć się udzielać pierwszej pomocy przedmedycznej. Program, w którym bierze udział ZSEiO, zakłada, że przeszkoleni nauczyciele będą prowadzić zajęcia dla swoich uczniów.

Niecodzienna wizyta u Krewniaków z "Elektronika"

18 października 2007 r. miało miejsce wydarzenie niezwykłe, tym bardziej że nieoczekiwane. Zespół Szkół Elektronicznych i Ogólnokształcących w Przemyślu odwiedził pracownik Izby Celnej - pan Jarosław Blicharz. W zeszłym roku szkolnym uczniowie tej szkoły, odpowiadając na apel, oddali dla niego krew. Pan Jarosław Blicharz przyszedł podziękować za bezcenny dar. Nikt tych podziękowań nie oczekiwał, więc niespodzianka była tym większa.

To spotkanie poruszyło uczniów do głębi - oto ich kilka refleksji:
Przyszedł do nas gość niezwykły, któremu w ubiegłym roku oddaliśmy krew. Niestety, w tym czasie byłem chory i nie mogłem oddać "czerwonego złota" - krwi. Jednakże gdy spojrzałem na naszego gościa, poczułem wielkie wzruszenie. Koledzy, którzy oddali krew, byli bardzo poruszeni tym, że uratowali komuś życie. Czułem się dumny. Wiele osób oddaje krew, ale tej krwi ciągle w szpitalach brakuje. Krwiodawcy nie wiedzą, komu ratują życie. My wiedzieliśmy. Po upływie roku mieliśmy niecodzienną i bardzo rzadką przyjemność, poznać osobę, która dzięki nam żyje. Nasz gość serdecznie podziękował moim kolegom. Na koniec na tablicy narysował serce wpisane w trójkąt pitagorejski. Było to dla mnie przesłanie, że w życiu liczy się serce, zdrowie oraz intelekt. To ważna nauka dla nas, współczesnej młodzieży. Intelekt jest potrzebny, by być kimś.?"
Piotr

"Ucieszyłem się, że mogłem komuś pomóc w taki prosty sposób. Oddając krew nie zdawałem sobie sprawy, że dla kogoś może ona być taka ważna. Gdy czegoś się nie potrzebuje, to się o tym nie myśli. Człowiek ten jeszcze rok temu był zdrowy i nagle zachorował. Nie wiem, czy kiedyś sam nie będę potrzebował pomocy"
Kamil

"Każda akcja krwiodawstwa była do mnie okazją do zrobienia czegoś dobrego i porównywałem to do innych dobrych uczynków, jak np. pomocy sąsiadce. Dzięki temu spotkaniu uświadomiłem sobie, jak bardzo jest to ważne i jak wiek znaczy dla ludzi potrzebujących."
Piotr

"Myślę, że nie każdego byłoby stać na podziękowania osobom, których się nigdy wcześniej nie widziało. Pan Jarosław Blicharz podziękował młodzieży uważanej przez wielu za zakałę społeczeństwa. W tym przypadku ci młodzi ludzie uratowali życie człowiekowi w niebieskiej czapce, który interesuje się astronomią. Każdy z uwagą słuchał słów naszego gościa i jestem pewien, że większość moich kolegów przeanalizowała sobie w domu to zdarzenie."
Grzegorz

"Byłem zaskoczony, czułem wielką radość, widząc szczęście i zadowolenie tego człowieka, Zrozumiałem wtedy, jak wiele znaczy życie i jak niewiele trzeba zrobić, by je komuś podarować. Myślę, że to spotkanie wpłynęło na moje życie i na sposób patrzenia na nie."
Aron

" Pan Jarosław Blicharz powiedział coś bardzo ważnego. Rysując znak serca w środku "portek Pitagorasa" oznajmił, że przez to straszne przeżycie odkrył, że w życiu liczy się serce i inteligencja. Jest to lekcja warta zapamiętania na całe życie."
Miłosz

"Było to coś wspaniałego! Miło robi się człowiekowi na sercu, jak widzi przed sobą osobę, której uratowało się życie. Ucieszyłem się, że mogłem pomóc w taki prosty sposób. Dopiero teraz zdałem sobie sprawę, że oddając krew ratuję komuś życie."
Arkadiusz

Krewniacy z "Elektronika" zainaugurowali nowy rok szkolny 07/08

25 września 2007 roku w Zespole Szkół Elektronicznych i Ogólnokształcących w Przemyślu kolejny raz odbyła się akcja honorowego oddawania krwi. Uczniowie, którzy legitymują się dowodem osobistym i ogólnie dobrym stanem zdrowia, mogli oddać krew. Zainteresowanie było ogromne i przerosło oczekiwania organizatora tej akcji, wicedyrektora ZSEiO Wiesława Bruda, który od kilku lat wspólnie z przemyskim oddziałem PCK oraz Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa z Rzeszowa zachęca młodych ludzi do "dzielenia się darem serca".

W organizacji tego dużego przedsięwzięcia wicedyrektorowi pomagali jego wychowankowie z klasy 3x. Chłopcy ci wykazali się ogromnym zaangażowaniem i zdolnościami organizacyjnymi. Dzięki nim akcja przebiegała bardzo sprawnie. Przygotowali sale, stworzyli listy dawców, opiekowali się kolegami, którzy oddali krew. Na szczególne wyróżnienie zasłużył uczeń tej klasy Marcin Baryła który nie tylko pomagał w organizowaniu akcji, ale również po raz pierwszy w życiu oddał krew.

Uczniowie ZSEiO z wielką cierpliwością wypełniali bardzo szczegółowe ankiety i poddawali się badaniom lekarza. Dla wielu (szczególnie dziewcząt) na tym etapie przygoda z krwiodawstwem się zakończyła. Dziewczyny z "Elektronika" są co prawda zgrabne i szczupłe, ale okazywało się często, że za szczupłe- Wszystkim dopisywał humor. Niektórzy uczniowie - zwłaszcza maturzyści z technikum czuli się w punkcie oddawania krwi jak u siebie. Żartowali z pielęgniarkami, po oddaniu krwi pili z nimi kawę. Nic dziwnego, brali udział w akcji już kolejny raz. Wstępne badania krwi przyczyniły się do wykrycia u kilku uczniów chorób, o których wcześniej nie wiedzieli. Tak więc przeprowadzanie podobnych akcji ma i tę zaletę, że można monitorować stan zdrowia uczniów.

Później, kiedy okazało się, że 69 uczniów przystąpiło do akcji, a 42 spośród nich oddało 18,3 litra krwi, na twarzach zajaśniały uśmiechy zadowolenia i dumy. Oto zrobili coś naprawdę wielkiego i ważnego- Ich młoda krew na pewno uratuje komuś życie.

Wynikiem zorganizowania akcji jest udział młodzieży ZSEiO w Przemyślu w cyklicznym ogólnopolskim konkursie organizowanym przez PCK "Młoda krew ratuje życie". Uczniowie "Elektronika" co roku zajmują w tym konkursie czołowe lokaty. Doskonale rozumieją, że nie chodzi tu o wygrywanie konkursów, lecz o ratowanie ludzkiego życia. Uczestnictwo w tego rodzaju przedsięwzięciach zaszczepia im potrzebę bezinteresownej pomocy potrzebującym, wielu z młodych krwiodawców po skończeniu szkoły nadal odwiedza punkty krwiodawstwa.

A.N.W.B

Poprawny xHTML 4.01Poprawny CSS 2.1